|
Od maja restauracja Amber Room wprowadza nową pozycję do swojej oferty – zapraszamy na Afternoon Tea czyli, nieco zapomniany, podwieczorek.
Podwieczorek został zapoczątkowany w Anglii przez Annę, siódmą Księżną Bedford, w roku 1840. Księżna często robiła się głodna około godziny czwartej po południu. Wieczorny posiłek, zgodnie z ówczesną tradycją, był podawany około godziny ósmej wieczorem powodując długą przerwę pomiędzy lunchem a kolacją. Księżna prosiła o tacę z herbatą, chlebem, masłem i ciastem, którą przynoszono jej do pokoju. Wkrótce stało się to jej zwyczajem i księżna zaczęła zapraszać przyjaciółki. W taki właśnie sposób przerwa na herbatę stała się modnym, wydarzeniem towarzyskim.
W Polsce historia podwieczorku również sięga daleko wstecz. Słowo „podwieczorek” w dawnej wersji brzmiało jednak zupełnie inaczej i wywodziło się od pory jedzenia „przed pianiem koguta”, stąd nazwa – Podkurek. Tradycyjnie był to mały, lekki posiłek w późnych godzinach popołudniowych. Choć dziś tradycja spożywania tego posiłku nie jest już tak powszechna, w niektórych domach nadal jest podtrzymywana.
Amber Room z przyjemnością reaktywuje tę tradycję i zaprasza na chwilę oddechu i relaksu po wyczerpującym dniu. Jeżeli spojrzymy na ofertę wielu prestiżowych, światowych hoteli i restauracji, znajdziemy tam specjalne menu na Afternoon Tea. Teraz wspaniałą herbatą można delektować się w centrum Warszawy, w pięknym entouragu Ogrodu Pałacu Sobańskich, a po podwieczorku już tylko kilka kroków do parku w Łazienkach, gdzie można kontynuować wspaniale rozpoczęty wieczór.
Afternoon Tea to oczywiście nie tylko wspaniały wybór herbat. W menu do wyboru są również oraz specjalne letnie koktajle, takie jak np. Bellini, Amber Rose, Rossini, a także Lemoniada. Napojom towarzyszą mini kanapeczki, ciasteczka i domowe scones, serwowane z konfiturą i waniliową śmietaną.
Afternoon Tea serwowana jest codziennie od poniedziałku do piątku, w godz. 15.00 – 18.00 w cenie 59 zł.
Amber Room Al. Ujazdowskie 13, Warszawa Tel: 48 22 523 66 64, www.kprb.pl/amber
|
Komentarze