Banja Luka

ul. Szkolna 2/4WarszawaPolska

Banja Luka, 5.0 out of 6 based on 313 ratings
telefon:
(22) 8241060
kuchnia:
bałkańska
typ lokalu:
restauracja
przedział cenowy:
od 20 do 40 zł
godziny otwarcia:
Pon.-Niedz.: 12.00-do ostatniego gościa
Obsluga platnosc kartaObsluga kelnerskaUdogodnienia dla niepelnosprawnychOfera lunchowaOgrodek letniDania wegetarianskieMozliwosc rezerwacjiLokal dla niepalacychLokal klimatyzowanyPiwoWinoDrinkiDobre miejsce na randkeDobre miejsce na spotkanie biznesoweDobre miejsce na spotkanie grupowe
Polecane restauracje

Opinie o Banja Luka

  • avatar

    |

    Niestety jedzenie nie zachwyca smakiem ? wszystko jest tłuste i ciężkie. Obsługa dość niezorganizowana i rozkojarzona.

  • avatar

    |

    Nie jestem fanem mięs z których słynie Banjaluka, przyciąga mnie tu co innego: ryby i owoce morza. Najlepsze, moim zdaniem, w Warszawie mule zarówno te w białym winie jak i te w sosie pomidorowym to obowiązkowa pozycja w czwartek. Wart polecenia jest też labraks i dorada z rusztu. Miłą oprawą do tych przysmaków jest cygańska orkiestra. Polecam

  • avatar

    |

    Bardzo sympatyczne miejsce, na spotkanie w większym gronie. Kuchnia przypominająca smakołyki, które jadłem na wakacjach w Chorwacji, wiele rodzajów rakiji, niedrogie wino sprzedawane karafkach, oraz cygańska kapela- wszystko to tworzy specyficzny klimat sprzyjający dobrej zabawie. Jedyny mankament to lekko zakręcona obsługa, ale wpisuje się to w konwencję lokalu więc nie narzekam. Na pewno odwiedzę jeszcze Banjalukę nie raz, Wam też polecam

  • avatar

    |

    Na wyjście do Banjaluki namówili mnie znajomi, zapewniając że to najlepsza bałkańska restauracja w mieście a jedzenie smakuje jak w Chorwacji. Pełen nadziei udałem się więc na ulicę pkuławską, nie zraził mnie widok sypiącej się rudery, w której mieści się lokal. Zapachy jedzenia unosiły się już piękne zapachy jedzenie więc pognałem za nimi co sił. Pierwszym rozczarowaniem było to, że mimo rezerwacji nie było dla nas wolnego stolika, i zanim w panice przemiła Pani usadowiła nas w najgorszym z możliwych miejsc minęło dobre 15 minut. Kolejną niemiłą niespodzianką było to że białe wino które zamówiliśmy było ciepłe i mimo próśb nie udało się go wymienić na schłodzone, podobno ten gatunek tak się tutaj serwuje:/, zaproponowano nam tylko doniesienie lodu. Jako przystawki zamówiliśmy dwa półmiski przekąsek jeden z sosami drugi z serami i wędlinami, były bez zarzutu ale nie powaliły na kolana, czekam na dania główne. Pani kelnerka zaproponowała przygotowanie dla nas deski z rybami i owocami morza. Widząc w karcie że jest to porcja dla dwóch osób domówiliśmy jeszcze szaszłyka i schab nadziewany serem, aby każdy z nas czegoś spróbował. Deska z rybami była ogromna i zdecydowanie starczyłaby dla naszej 4, niestety ciężko nam było się za nią zabrać bo dymiło się z niej duszącym dymem, wywołując kaszel nie tylko u nas ale w sąsiednich stolikach też. Sosik do muli był świetny, choć same małże były w dużej części nieotwarte. Krewetki poprawne, ale bez szału, mięsa które dostaliśmy były strasznie tłuste dodatkowo wszystkie potrawy wyglądały jakby dodatkowo polane jakimś tłuszczem, wszystko pływało. Nastawiałem się na szał, niestety skończyłem posiłek rozczarowany. Kolejny zgrzyt powstał przy płaceniu rachunku, okazała się na przykład że miks ryb nie kosztuje niecałe 100 jak w karcie tylko prawie 200 bo Pani chciała nas uszczęśliwić swoją inicjatywą. Na udobruchanie dostaliśmy po kieliszku regionalnego trunku, fajnie gdyby nie to że kieliszki były brudne:( Jedyna pointa, która przychodzi mi do głowy to ROZCZAROWANIE

Twoja opinia