Restauracja Ganesh
ul. Wilcza 50/52(róg Poznańskiej)
Warszawa
|
Telefon: (22)623 02 66; (22)623 02 67 wilcza@ganesh.pl
Kuchnia: indyjska
Godziny otwarcia: poniedziałek - niedzieła 12.oo-24.oo
|
![]() |
Historia restauracji Ganesh zaczęła się w 2006 roku, kiedy to w podwórzu przy ul. Piotrkowskiej 69 otwarto pierwszą indyjską restaurację w Łodzi.
Kuchnia w tym czasie każdemu obca – wyróżniająca się eksplozją smaków, mixem przypraw, intensywnością zapachów – spotkała się z dużą aprobatą łodzian. Zachęciło to właścicieli do stworzenia kolejnych punktów.
Każdy z naszych lokali ma inny charakter i wystrój. W każdym proponujemy Państwu nowe akcenty, zapachy i klimat. To co je łączy to najwyższej klasy przygotowane dania wg oryginalnych receptur z przyprawami sprowadzanymi prosto z Indii. Rewelacyjnie przygotowana baranina przypadnie do gustu każdemu smakoszowi mięsa a na wegetarian czeka szeroka oferta dań bezmięsnych. Do tego bogaty wybór dodatków w postaci ryżu Basmati lub chlebków wypiekanych na miejscu w specjalnie sprowadzonym z Indii piecu Tandoor.
W restauracji w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 55 i Warszawie przy ul.Wilczej 50/52 właściciele poszerzyli ofertę o kuchnię indochinese fusion, czyli dania chińskie przygotowywane według indyjskiej receptury.
To czym restauracja Ganesh może się pochwalić to wprowadzenie w lokalu przy ul. Wilczej 50/52 w Warszawie menu kuchni południowych Indii w której królują naleśniki Dosa.
Restaurację w Warszawie przy Alei KEN 93, z jej obszernymi lożami i ciepłą atmosferą, często odwiedzają całe rodziny.
Opinie 
Bez zarzutu, trafiliśmy będąc na lunchu na miłą kelnerkę, która potrafiła doradzić i naprawdę fajnie spędziliśmy czas i zjedliśmy świetny posiłek.
Ze względu na pracę całkiem blisko wilczej, mam szansę na zaglądanie dość regularnie na lunche do ganesha i powiem, że warto. Mało gdzie w samym centrum można zjeść za 20zł, smaczny, oryginalny i całkiem spory lunch. Do tego w normalnej restauracji a nie jakimś fast foodzie.
Zjadłem ostatnio lunch w ganeshu na który zabrali mnie znajomi i powiem, że wyszedłem z knajpy z jak najbardziej pozzytywnym nastawieniem co do jedzenia indyjskiego i tego, że jeszcze wrócę
Polecam.
Bardzo orientalnie, smacznie, po indyjsku. Jedzenie jest dobre, bardzo dobrze doprawione, fajnie przygotowane mięso, podane wszystko w ciekawy sposób. Bardzo dobre placki z mąki indyjskiej, a do ostrych potraw napoje lassi. Smacznie i do tego jak na taki lokal w dobrej cenie.
Klimat aż się wylewa, wieczorem wygląda świetnie gdy wszystko jest ładnie oświetlone, a w porze lunchowej można coś indyjskiego na szybko zjeść. Kilka fajnych potrwa z menu które każdemu fanowi indyjskiego lub po prostu ostrego jedzenia przypadną do gustu, do tego świetna herbata.
świetna restauracja ze świetnym menu i wystrojem. BYłem w szoku ze tak można przystroić restaurację! Relacja jakość – cena jak najbardziej ok i przy lunchu i przy wieczornych wypadzikach. Generalnie duży pozytyw:)
Mnie zaciągnęli ostatnio znajomi i mogę też pochwalić, wybrali z menu lunchowego kurczaka w curry i był świetny. Do tego ogromne placki z mąki indyjskiej z sosami! Rewelacja! Polecam!
ja się przychylam do dobrych opinii o ganeshu bo jedzenie indyjskie mają naprawdę dobre, co więcej to IMHO najlepsza hinduska restauracja na mieście, nieporównywalnie lepsza niz te wszystkie pseudo indyjskie knajpki no i w ogóle bez porównania do panoszących się wszędzie tureckich kebabów. Polecam!!
jadłam jakiś czas temu coś nietypowego w ganeshu, w mianowicie serek indyjski w sosie szpinakowo-śmietanowym, bardzo fajne jedzenie jak się okazało
ponadto jogurtowe drinki do ostrych potraw. Bardzo smaczne jedzenie i super wystrój wnętrza.
wracam do ganesha regularnie na lunche i innych też zachęcam bo naprawdę smacznie i oryginalnie, szczególine lubię wszelkie ostre sosy do mięsa i ryż indyjski, EXTRA!
kuchnia fusion indyjsko-chińska jest naprawdę świetna. Poza tym dobre drinki, fajne miejsce na biznesowe spotkanie, oryginalny wystrój wnętrza, jest na co popatrzeć
kiedyś zajrzałem z zaciekawieniem aby spróbować czegoś nowego i warto powiem Wam
w ganeshu jest nie tylko fajny klimacik ale tez fajne lunche z niesamowitymi ostrymi potrawami, ja polecam!
ja akurat mam przyjemność zaglądać czasem do ganesha na lunche, upatrzyliśmy sobie w firmie to miejsce i tam chodzimy jak chcemy coś oryginalnego zjeść. Jedzenie świetne, polecam wtorkowe lunche z kurczakiem w curry:) niebo w gębie!
Do Ganeshu zdecydowanie warto wybrać się na baraninę, zwłaszcza tą z migałami- jest świetna. Bardziej polecam ich lokal na Wilczej jest dużo ładniejszy i choć te same menu dania wydają mi się być o niebo lepsze!
Moja ulubiona pozycja w Ganeshu to zdecydowanie baranina w sosie migdałowym i choć gruba karta korci aby eksperymentować zawsze decyduje się na to samo zmieniając jedynie przystawki. Tak właśnie trafiłam na wegetariańskie pierożki w chrupiącym cieście, choć 15 zł za 2 szt. to trochę dużo zostaną one moim nr 2:). Krążąc widelcem po talerzach moich towarzyszy odkryłam jeszcze kurczaka w sosie masala, nie ma jednak szans by zagroził pozycji moich faworytów. Żeby nie było tak słodko jeszcze kilka gorzkich słów: obsługa nie wyrabiała się i była najwyraźniej zmęczona, mimo że podczas naszej wizyty dużego tłumu nie było. Cały wystrój klimatyczny jednak siermiężne drzwi do toalety, wyglądające jak w szkole za moich czasów (a jestem niemłoda;)) psują cały efekt. Szkoda też, że jedzenie w Ganeshu nie należy do dietetycznego (smak masła i śmietany mocno wyczuwalny), bo można by bez wyrzutów sumienia odwiedzać go częściej.
Jako kolejna osoba miałam pecha zjeść obiad w Ganeshu po zakupie kuponu MyDeal.
O fatalnej obsłudze przekonaliśmy się już na samym początku – posadzono nas w części restauracji przy toalecie, mimo wolnych stolików i wcześniejszej rezerwacji. Później było już tylko gorzej. Na przyjęcie zamówienia czekaliśmy prawie pół godziny, na posiłek prawie godzinę, a napoje… dostaliśmy już po strawieniu obiadu, w dodatku dopiero po dwukrotnym przywołaniu kelnerki. Jednak największa niespodzianka czekała na nas przy płaceniu rachunku – musieliśmy go zapłacić. W całości. Ponieważ nikt nie poinformował nas (choć płatność kuponem zgłosiliśmy zaraz na początku), że „Menu Indo-Chinese Fusion”, które opisywał kupon nie oznacza, o my naiwni!, menu indyjskiego w restauracji indyjskiej, a jedynie fragment karty dań, składający się z najmniej popularnych wśród gości pozycji. Nie muszę dodawać, ze z Ganesha wyszłam wściekła, z mocnym postanowieniem wykreślenia tego lokalu z mojej mapy gastronomicznej Warszawy. Zwłaszcza, że to, co dostaliśmy do jedzenia było smakowo co najmniej przeciętne, a objętościowo podchodziło pod kuchnię molekularną. Dosłownie.
Jak w tytule – nigdy więcej!

Nasza strona na facebook











Omlet chłopski z boczkiem i ziemniakiem
Spaghetti z fasolką i szpinakiem
Piersi kurczaka faszerowane ananasem
Risotto z podgrzybkami
Lody bananowe z czekoladą
Pierogi z truskawkami
Restauracja Indyjska "Tandoor Palace"
Boathouse Restaurant & Wine Lounge
Sushi Bar Bonsai
Frida
Restauracja Kresowiak
El Toro Restaurant
Z indyjskich restauracji w Wawie, ścisła czołówka, jedzenie naprawdę dobre i zawsze świetne doprawione.