Kolejne spotkanie „Kresy i bezkresy” w Kresowiaku

Otwarcie restauracji ?Kresowiak? sięgającej do kresowych inspiracji i tradycji kulinarnych to okazja by mieszkańcom Warszawy zaproponować bliższe zetknięcie z wielowątkowym, niepowtarzalnym dziedzictwem Kresów. Stąd też inicjatywa właścicieli restauracji i zaproszenie na cykl wieczorów ?Kresy i bezkresy?, realizowany we współpracy z Domem Spotkań z Historią w Warszawie. Były już słynne ?obiady czwartkowe?, mogą być ?czwartki kresowe? przy Al. Wilanowskiej 43!

W najbliższy czwartek 21 lipca 2011 o godz. 19:00 odbędzie się drugie spotkanie  z cyklu „Kresy i bezkresy” pt.  ”Przez wiry i porohy Dniestru. Kajakiem od Bieszczad do Okopów Świętej Trójcy”.

W 1926 roku na półki księgarskie trafiła niewielka książeczka późniejszego znanego podróżnika Arkadego Fiedlera ? reportaż ze spływu rzeką Dniestr. W 85 rocznicę debiutu literackiego pisarza zapraszam na romantyczny spływ Dniestrem urozmaicony ciekawostkami i anegdotami o leżących nad Dniestrem miastach, miasteczkach i ich mieszkańcach. W programie m. in. wyprawa do miasta kryjącego relikwie Św. Walentego, znanego ze ślubu Maryny Mniszchówny z Dymitrem I Samozwańcem, miejsca urodzenia człowieka, który spopularyzował picie kawy w Europie czy rezydencji jednego z największych polskich kolekcjonerów sztuki. Meandrujący Dniestr, którym spływali Wincenty Pol i Arkady Fiedler doprowadzi nas do obleganych przez letników Zaleszczyk i oblanych wodami Zbrucza Okopów Św. Trójcy.

Spotkaniu towarzyszyć będzie degustacja kresowych specjałów.

Spotkanie poprowadzi Tomasz Kuba Kozłowski, wybitny znawca tematyki kresowej, kolekcjoner i autor „Świata Kresów”.

Więcej informacji o restauracji:

Restauracja Kresowiak

Zachęcamy do podzielenia się wrażeniami po wizycie.

Kolejne spotkanie "Kresy i bezkresy" w Kresowiaku, 6.0 out of 6 based on 111 rating

Opinie

  • avatar

    |

    Jestem urzeczony Kresowiakiem:)

    Podczas wtorkowej wyprawy rowerowej do Wilanowa postanowiliśmy zobaczyć co to takiego ten Kresowiak?

    Pyszne cepeliny (polecam) to był wstęp do bliższego zapoznania się z tym miejscem.

    Same cepeliny to poezja smaku, miękkie aromatyczne, świetnie przyprawione i rozpływające się w ustach. Pięknie podane, przystawki, ładne sztućce, serwetki. Na takie rzeczy zwraca się uwagę.

    Ale prawdziwe clou tego miejsca to obsługa!!! (Pozdrawiam serdecznie panią Agnieszkę). Z uwagi na fakt, że byliśmy na rowerach dostaliśmy „od firmy” po pysznym aromatycznym napoju z cynamonem i goździkami , aż wstyd, że nie pamiętam jego nazwy, ale polecam.

    Pyszne smarowidełka do pieczywa wyglądające na lody truskawkowe i śmietankowe okazały się słoninką i serkiem z ćwikłą. Pyszne polecam.

    Z ciekawości zwiedziłem bardzo ładne i ciekawie urządzone wnętrze.

    Z przyjemnością wrócę skosztować reszty dań z karty i na miłe spotkanie z Państwem, którzy traktowali mnie jak domownika.

    Ukłony dla Was wszystkich i sympatycznego Pana skrzypka.

    Pozdrawiam i do zobaczenia,
    Adam Jędruszek

    Z uwagi na wtorkowy rabat 50% zapłaciliśmy połowę normalnej wysokości rachunku,

Twoja opinia