Przystanek Chmielna

ul. Chmielna 24WarszawaPolska

Przystanek Chmielna, 1.4 out of 6 based on 80180 ratings
telefon:
(22) 826 31 91
kuchnia:
międzynarodowa
typ lokalu:
restauracja
przedział cenowy:
od 20 do 40 zł
godziny otwarcia:
Obsluga platnosc kartaObsluga kelnerskaDania wegetarianskieLokal dla niepalacychPiwoWinoDrinki
Polecane restauracje

Opinie o Restauracja Chmielna

  • avatar

    |

    Witam Serdecznie, pozwólcie drodzy klienci, że wyraże swoją opinię o tym nie daj Boże przybytku o nazwie obecnie” Przystanek Chmielna”( chodź faktycznie może nazwa wynika z tego, że można tam przed tym miejscem „przystanąć i rzewnie zapłakać, bądź po prostu ” przystanąć i zdębieć ze zdziwienia, że stołówkowe jedzenie sprzedawane jest w tak wysokiej cenie. Produkty z których sporządzane są dania są chyba z wiejskiej hurtowni na Ukrainie. Myślę ,że to główny powód jakości dań i smaku( choć czy mdłe jedzenie ma coś wspólnego ze smakiem przecież zwyczajnie go nie ma).Ale o dziwo w tej niby ” restauracji” ( nie będę używał tego określenia bo nie ma to nic wspólnego z miejscem gdzie człowiek rozsmakowuje się i celebruje każdy kęs) Nie to jest największą bolączką. Pewnie się państwo zdziwicie i zapytacie: A cóż takiego w takim razie? .. Może zapach w restauracji? – Odpowiem nie, ale faktycznie podśmierduje obejściem….To może-zapytacie-obsługa?..nie, choć zazwyczaj wszyscy są tam ” nowi” wynika to zapewne z oszczędności i rzetelności i niestety biedni młodzi ludzie są tam traktowani nie ludzki i nie godnie, także do nich pretensji nie mam. Pewnie się domyślacie jaka jest odpowiedź na nurtujące pytanie… Tak sam JASNIEWIELMOZNY WLASCICIEL jest całą osią problemu. Nie mam zamiaru opisywać zachowań tego człowieka ale mam wrażenie, że ktoś „ponad”/powinien zająć się tym delikwentem- użyłem pieszczotliwiego określenia. Wiecie państwo przyszli i przeszli klienci wiemy doskonale,że lepiej wziąć z domu kanapkę i zjeść ją na przystanku autobusowym niż w ” Przystanku Chmielna” Tomiejsce należy gdzieś zgłosić.Amen Aeris alieni comes miseria.

  • avatar

    |

    Jedna z tych kanjp które lepiej omijać łukiem. Jedzenie słabe, w mleczaku podają lepiej przygotowane danie i przynajmniej nie rozgotowany makaron… Obsługa beznadziejna, jakieś słoiki z przypadku bez pojęcia o tym co podają. Więcej tam nie pójdę, znajomym juz odradzam a resztę przestrzegam. Naprawdę dawno nie byłem tak zniesmaczony wizytą w knajpie. Pierwszy i ostatni raz. Nie polecam i nie pozdrawiam

  • avatar

    |

    Wszystko ładnie pięknie ale obsługa w sobote ostatną była mocno pod wpływem alkoholu nawet nie kryli się z piciem… cóż.. chyba nie czas i miejsce.

  • avatar

    |

    Obsługa bardzo niedouczona (Pani nam powiedziała ze parpadelle to makaron gotowany na twardo a o winach nie miała pojęcia poszła więc zaczerpnąć info od koleżanki) mimo to nadrabia urokiem choć przy tych cenach absolutnie niedopuszczalne.

  • avatar

    |

    Niemal zawyzone ceny ale jedzenie bardzo dobre! Prawdziwy tatar wolowy! Dobre przystawki! Rewelacyjne rozne desery np. sernik polecony przez kelnerke! Obsluga jak nalezy! Polecamy i Pozdrawiamy!

  • avatar

    |

    Witam!
    Sytuacja z wczoraj- surowa pierś z kurczaka! karygodne! a szkoda bo nieawno wprowadziłem się w okolicy i chcialem jakieś przyjazne miejsce odwiedzić ale na pewno to nie będzie to miejsce!
    Z poważaniem
    Jarosław Przydatek

  • avatar

    |

    ceny nie sa adekwatne do podawanego jedzenia.. ale to jeszcze bym przeżyła w centrum są nastawieni na ilość a nie na jakość, najgorsze jest to że dobili nam serwis do rachunku a byłyśmy we 3 a w karcie info jest że od 5!!!! to juz jest kradzież mało tego kelnerka nas poinformowała, że serwis idzie dla szefa!! wtf????

  • avatar

    |

    To prawda 3 razy tam byłam i 3 razy dostałam rozgotowane kluchy! (choć za każdym razem miałam nadzieję że to przez przypadek)na pewno 4 raz nie zaryzykuje! O nie!

  • avatar

    |

    Okrutne jedzenie, zamawiając pappardele z grzybami dostałam rozgotowany do granic przyzwoitości makaron, z śmietanowym sosem o smaku vegety czy innej kostki rosołowej a zamiast parmezanem posypany był zwykłym serem. Lipa, absolutnie nie warta 30 zł!

  • avatar

    |

    Byłam tam ostatnio z przyjaciółką ale niestety nie mogę wypowiedzieć się na temat jedzenia gdyż od momentu wejścia barman cały czas patrzył na nasz stolik i drapał się po kroczu (moja przyjaciółka jest atrakcyjną osobą ale żeby aż tak się zachowywać. Głupio to brzmi ale to było naprawdę straszne. Gratulujemy personelu!

  • avatar

    |

    Podzielam opinie niezadowolonej! Poledwica wolowa która ostatnio mi zaserwowali to zbrodnia w biały dzień przy cenie ( o zgrozo) 69 zł spodziewalam się kulinarnego orgazmu. To nawet koło Poledwicy nie stało. Ale cóż pieniądze wydane- miejsce wiecej nie odwiedzane :)

  • avatar

    |

    Niestety nie jestem zadowolona po ostatniej wizycie, kaczka wysuszona na wiór co przy wysokim poziomie do którego restauracja nieudolnie pretenduje (sądząc po cenach) absolutnie nie powinno mieć miejsca.

    Odpowiedź Restauracji:

    Panią Niezadowoloną uprzejmie prosimy o kontakt mailowy z restauracją. Sytuacja z wysuszoną kaczką NIGDY nie powinna mieć miejsca? prosimy o kontakt restauracja@restauracjachmielna.pl. Z poważaniem Manager

  • avatar

    |

    ZGADZAM SIĘ Z OPINIAMI DOTYCZĄCYMI TAJEMNICZEGO PANA /CHYBA WŁAŚCICIELA/.BYWAM TU CZĘSTO,BO MAJĄ NP PRZEPYSZNE GRZANE PIWO,ALE NIESTETY ZAWSZE PO WKROCZENIU DO RESTAURACJI CHYBA WŁAŚCICIELA ROBI SIĘ BARDZO NIEPRZYJEMNIE.JAK MOŻNA TAK PRZESTAWIAĆ PERSONEL PRZY KLIENTACH.BARDZO NIEPROFESJONALNE-A MAM WRAŻENIE,ŻE TEN PAN POZJADAŁ WSZYSTKIE ROZUMY.NO CÓŻ MOŻE PERSONEL MUSI GO PRZESZKOLIĆ,PERSONEL DODAM BARDZO SYMPATYCZNY.

  • avatar

    |

    słabo, naprawde słabo.. tam gdzie w karcie jest wszystko to znaczy że nie ma nic..bardzo słabo

  • avatar

    |

    bylismy tam w piatek, ok 1.30 podszedł do nas meszczyzna i zapytał czy sami wyjdziemy czy nam pomóc.. to jest niedopuszczalne!!!!!!!!!!! tym bardziej że niejednokrotnie bywaliśmy tam dłuzej!! Wtf??

  • avatar

    |

    To chyba byłem swiadkiem podobnej sytuacji co moja przedmówczyni. byliśmy w tej restauracji w wiekszym gronie.jedlismy, pilismy było na prawde bardzo sympatycznie. Jedzenie bardzo smaczne obsługująca nas kelnerka, szczupła, drobniutka, niewinny dzieciak- sama słodycz. kiedy wzieliśmy rachunek po chwili ten (chyba manager- tak przypuszczam) zaczał w okropny sposób krzyczec no to dziecię ” jakim prawem dobiłaś im serwis bez mojego pozwolenia.. kim ty tu jesteś” w sposób tak głośny że chyba cała Marszałkowska krzyczała.. poniosło mnie wtedy strasznie i powiedziałem mu zeby „zamknął morde” choć teraz żałuje ze od razu nie poprosiłem o rozmowe z włascicielami. tak wiec apel do Włascicieli. przyjżyjcie sie temu delikwentowi albo zapnijcie go na smyczy i załużcie kaganiec skoro chcecie go tam trzymać. Pozdrawiam i polecam jedzonko;)

  • avatar

    |

    Chodzę tam często, ponieważ to jedno z niewielu miejsc, gdzie można bez opłaty zarezerwować stolik podczas transmisji meczów Legii. Generalnie jedzenie sobie cenie, natomiast nie mogę przeboleć tego jak traktuje się tam obsługę. Manager jest chyba chorym psychicznie zakompleksionym burakiem! Byłam świadkiem jak bardzo miła kelnerka (na pewno początkująca, ale dokładająca wszelkich starań do jakości obsługi) stłukła za barem piwo w butelce. Ten oszołom nawrzeszczał na nią w obecności wielu klientów, tak bardzo, aż biedna dziewczyna się popłakała. Podeszłam do niego po całym incydencie i powiedziałam, że to jest szczyt, że knajpa jest bardzo fajna, a obsługa przemiła i powinien ich szanować, bo to się w głowie nie mieści. Odpowiedź usłyszałam taką: ” Może sobie pani myśleć co chce, a ja i tak robię co chce”. Żenada i słoma z butów… Natomiast dla kelnerki pozdrowienia :)

  • avatar

    |

    No niestety nie mogę zgodzić się z przedmówca, byłem tam z kumplami jakoś w tym tygodniu (po dłuższym pobycie za granica było to pierwsze miejsce do którego poszliśmy) ale to już nie jest start dobry kaiser który był chiciazby rok temu ( w tamte wakacje chodziliśmy tam regularnie). Teraz jakaś ta obsługa sztywna i ogólnie bez tego klimatu co kiedyś. Właściciel świetny koleś ale cos niedobrego tam się ostatnio dzieje. No niestety trzeba zmienić lokal;(

  • avatar

    |

    bardzo przyjemny lokal, miało być tylko piwo, a zjadłem ze znajomymi kolację /bardzo dobry makaron, zupa- chyba gulaszowa, stek z sosem grzybowym – rewelacja/, obsługa sprawna i nienachalna, uzupełniała szkło bezbłędnie i sprawiłą, że był to miły wieczór

  • avatar

    |

    Same sztuczne kwiaty zakurzone jak na cmentarzu. Okropienstwo!!!! I śmierdzi kiblem w całej knajpie .

  • avatar

    |

    nie ma w tej restauracji ani jednego dania za 20 zł jak w stronie tytułowej a więc już na wstepie jest kłamstwo. Byłam tam z 2 koleżankami, absolutnie ceny nie adekwatne do podawanego jedzenia.
    Na pewno juz tam nie pójdziemy.

  • avatar

    |

    Może zacznę od atutów restauracji ponieważ jest ich dużo mniej jak wad.
    Wystrój restauracji bardzo fajny i przyjemny. Obsługa całkiem miła jedzenie dobre.
    Klimat i aura panująca w lokalu jest straszna i niedopuszczalna. Prawdopodobnie to właścicielka knajpy młoda gruba babka (bardzo emocjonalna, z brakiem kultury osobistej, nie zauważający chyba gości, przy których wydaje mi się że trzeba w takiej restauracji jakiś poziom trzymać – słownictwo w jej ustach jest po niżej krytyki). Przez dwie godziny pobytu na przyjemnym lunchu, dało się odczuć panującą tam atmosferę oraz zastraszona obsługę.
    Jak ludzie mogą się nie szanować to ludzkie pojęcie przechodzi !!!!!!
    OBY JAK NAJMNIEJ TAKICH LOKALI,

  • avatar

    |

    sałatka szwajcarska (w menu napisane że zacny ser roqpol) w rzeczywistości to zwykły lazur, sola (na 2 sposoby tak pięknie opisan w menu) to zwykła panga za 4,99 za kg w carefour, nawet w greckiej nie ma sera feta tylko zwykły wyrób feto podobny, jeśliu ktoś nie wierzy proponuje przejsc się spróbować, żę na prawde tak jest, ale po co??? to właśnie ta ryba ze szpinakiem którą tak zachwala karolina kilka opinii niżej to własnie ta panga dziwne że jej to smakuje, ale jak ktoś sie nie zna i nie ma pojęcia o niczym, to na pewno mu się tam spodoba. nie polecam, smutne miejsce!!!!!!!!!!!!!!! obsługa widać przemęczona i chyba dla tego nie miła

  • avatar

    |

    Miałam tę nieprzyjemnośc być w tej tak zwanej restauracji „Przystanek na Chmielnej”. Ze restauracja, to tego nie nazwę. Zapytaliśmy kelnerkę, o jakies danie co to jest, chodziło o deskę mięsa na 2 osoby, kiwneła głową „nie wiem, drugi dzien tu pracuje, czego ode mnie chcecie”. No dobra niczego, w sumie wiemy jak to powinno wyglądac. Zamawiamy! Wino, co do tego nie miała żadnego pojęcia, wysłała kolezankę, która troche wyjasniła, ok. zdecydowaliśmy na chilijskie: butelka – 100 zł, oki, chcemy się napić. Pytanie kielnerki, a kto otworzy to wino. No dobrze ja ptworzę – powiedział kolega. Przyniosła za 25 minut tę nieszczęsną flaszke, otworzył, nagle zjawił się własciciel chyba, pytanie: kto tak po chamsku otworzył to wino? Kolega Ja? Własciciel, super, skoro klijent życzył, to dla klijenta wszystko. Klijent chciał się napić, a nie życzył, i gdyby czekał na wasze usługi z pragnienia uschnąłby:). I więcej tam nasza noga nie powstanie, aby bronić d…. kelnerki! aha jeszcze w tej desce mięsa na 2 osoby, to raczej nazwałabym to deska pomidorów z dodatkami, kilka kawałków mięsa tam leżały, i co chwila kelnerka to chciała zabrac, więc trzeba było walczyć o to co Ci łaskawie przynieśli i za co zapłacisz słono, jedynie 65 zł. szkoda, nie wiedziałam ze w naszym kraju tak drogie pomidory z dodatkiem mięsa. Omijajcie to miejsce!!!

  • avatar

    |

    Podzielam opinie Grzegorza, byłam świadkiem bardzo podobnej sytuacji w tym lokalu, tylko tym razem oberwało się barmanowi na oczach restauracji- skandal po prostu żenada, ogólnie mega burak z tego pana. jedzenie ok!

  • avatar

    |

    Witam . Jakiś czas temu kolega polecił mi tą restaurację z powodu świetnego jedzenia , poszedłem tam ze znajomymi myśląc , że spędzę tam fajny wieczór . podeszła do nas całkiem miła kelnerka i zaprosiła do stolika , knajpka wydawała nam się całkiem przytulna więc usiedliśmy , po chwili do stolika obok podeszła inna kelnerka i w tym momencie pan siedzący przy białym laptopie zaczął się na nią wydzierać i bluzgać tak że słyszeli go wszyscy siedzący tam ludzie , kelnerka ze łzami w oczach szybko zaczęła wykonywać jego dziwne polecenia . Widząc to po prostu po chwili wstaliśmy i wyszliśmy z knajpy . Ten pan powinien zgłosić się do psychologa a nie wyżywać się nad personelem tylko dlatego że nie radzi sobie ze swoimi emocjami !!! Jestem pewien że przez takie traktowanie ludzie długo tam nie popracują !!!

  • avatar

    |

    Byłam kilka dni temu po raz pierwszy w tej restauracji i bardzo mi się spodobało. Jedzenie pyszne – nie zgadzam się z opinią Zniesmaczonej Renaty ponieważ dania NA PEWNO nie były z półproduktów, kuchnia była jak domowa. Zjedliśmy z mężem wyśmienity tatar i carpaccio – dawno nie widziałam tak doskonałej polędwicy. Mąż jadł także pyszną, pachnącą zupę borowikową, i steka z sosem kurkowym (naprawdę duża porcja), natomiast ja zjadłam rybę ze szpinakiem i sosem kurkowym!!!
    Wszystkie dania były wyśmienite!!! Na pewno przyjdziemy jeszcze :)
    Jedna wada, trochę słaba obsługa, ale kelnerka która nas obsługiwała powiedziała że pracuje pierwszy dzień, więc może dlatego…
    POLECAM

  • avatar

    |

    W trzech kanapeczkach bruschetty jest chyba 1 kg czosnku, blechh

  • avatar

    |

    nie polecam tej restauracji, da się wyczuć nerwową atmosfere, jedzenie takie sobie więc nic co by przyciągało!!!

  • avatar

    |

    Byłą restauracje Kaiser a obecną Przystanek Chmielna mogę określić tylko jednym epitetem „dziwne miejsce”.
    człowiek legenda czyli mężczyzna z białym laptopem który jest tam obecny w witrynie zawsze, zasugerował nam kiedyś żebyśmy zostali troszkę dłużej to sprzeda nam piwo po 6 zł. poczuliśmy się co najmniej urażeni bo stać nas było na piwo ale chcieliśmy już wyjść bo byliśmy ostatnimi gośćmi, chęć zarobienia grosza takim sposobem była dla nas co najmniej obrazliwa i nietaktowna, nie będziemy więcej narażać się na takie sytuacje w tym lokalu!!!!!

  • avatar

    |

    Witam, ostatnio los skierował mnie do restauracji „Przystanek Chmielna”. To miał byc miły wieczór, razem ze znajomymi mieliśmy świętować kolejną rocznicę ślubu. Niestety, wieczór okazał się klapą. Jedzenie było niedobre,pomimo bardzo sympatycznej obsługi i nawet miłej atmosfery nie zamierzamy odwiedzać tego miejsca nigdy więcej. Zamówione dania były dosyć niesmaczne, czuć było,że są to dania przygotowywane naprędcę z gotowych półproduktów, odgrzewane w mikrofali. Za taką cenę powinno się jednak utrzymywać jakieś standardy. Nie polecam.

  • avatar

    |

    Witam!
    miałem okazję ostatnio odwiedzić restaurację „Przystanek Chmielna” wraz z moimi przyjaciółmi. i od razu pozytywne wrażenie, zostaliśmy przywitani uśmiechem przez obsługę, więc od razu byliśmy wprawieni w dobry nastrój. Jeśli chodzi o jedzenie- rewelacja, przystawki potem makarony- bez zarzutu, naprwdę godne polecenia. Ale jak zawsze każdy kij ma dwa końce, w połowie do restauracji wszedł mężczyzna ( podejrzewam właściciel albo manager) zaczął przepychać się koło naszego stolika i zaczął gasić (ściemniać) światło(?!?!?!?!) siedzieliśmy jak w piwnicy, oczy nas bolały, mało tego zaczął w nieelegancki sposób zwracać uwagę obsługującej nas kelnerce (biedna) ogólnie wprowadził bardzo nerwową atmosferę, nie podobało nam się to bardzo dlatego uregulowaliśmy rachunek i spokojnie wyszliśmy, choć jeden z kolegów był bliski zwrócenia uwagi temu panu. no nic nie każdy wie jak prowadzić biznes! a szkoda bo dobre jedzenie.

Twoja opinia