Rybia kraina herbu klonowego liścia

Kiedy słyszymy o kuchni Ameryki Północnej, zazwyczaj przychodzą nam na myśl wysokokaloryczne dania ze Stanów Zjednoczonych, rodem z fast-foodowych sieciówek. Nie można jednak zapominać, że ten kontynent to także Kanada, a w niej całe bogactwo smaków, bazujących na lokalnych produktach, których jest w tym kraju pod dostatkiem.W Kanadzie ? państwie z szerokim pasem wybrzeża i wieloma jeziorami ? królują specjały z ryb i owoców morza. Oczywiście wiele takich potraw nie jest czymś wyjątkowym dla Europejczyków, ale istnieją też takie przysmaki, jak języki i szczęki dorsza, peklowany gromadnik, czy pasztet z foczej płetwy. Na zachodnim wybrzeżu najczęściej spotykane ryby to łosoś, dorsz czy morszczuk ? tam przygotowuje się z nich gulasz rybny, ciasto lub poddaje suszeniu. Zaskakującym przysmakiem jest więc suszony dorsz z herbatnikiem, a mniej wyjątkowa jest po prostu ryba z frytkami.

Natomiast wschodnie wybrzeże to raczej owoce morza, szczególnie gotowane lub grillowane kraby. Można też spróbować tam marynowanego łososia, gęstych rybnych zup lub tzw. fiddleheads. Co to takiego? Nierozwinięte jeszcze liście paproci, w kształcie ślimaka ? gotowane i podawane na gorąco z sosem holenderskim, masłem lub sokiem cytrynowym albo na zimno w sałatce z majonezem. Ten specjał osiągalny jest raczej dla Kanadyjczyków o zasobniejszym portfelu, gdyż jest dość trudno dostępny, zbierany przez indywidualne osoby i do kupienia jedynie przez kilka tygodni w sezonie wiosennym. Bardzo niespotykane, ale niesamowicie zdrowe danie ? zawiera wiele witamin i kwasy omega-3.

Oprócz ryb, Kanadyjczycy jedzą dużo mięsa, także dziczyzny ? np. z bizona lub łosia. Charakterystycznym daniem jest pikantny pasztet z wieprzowiny, zwany creton, z dodatkiem cebuli i wielu przypraw, przede wszystkim goździków. Podawany najczęściej na tostach, jako typowe śniadanie w Quebecu.

Jeśli chodzi o słodkie smakołyki to najważniejszym jest oczywiście duma Kanady, czyli syrop klonowy wytwarzany z klonowego soku. Pobiera się go z pnia drzewa ? pierwszą, bardzo pracochłonną metodę wytwarzania syropu, opracowali Indianie ? do soku wrzucali rozgrzane kamienie, dzięki czemu syrop gęstniał i nabierał lekko ?przypalonego? aromatu. Dzisiaj syrop klonowy produkuje się na skalę przemysłową, co jednak nie psuje jego właściwości ? nadal nie ma konserwantów i, co ciekawe, jest mniej kaloryczny niż miód. Dodaje się go oczywiście do puszystych, grubych naleśników, nazywanych w Kanadzie pancakes oraz do najróżniejszych deserów i potraw. Niczym dziwnym nie jest zwyczaj jedzenia chleba, tzw. trempettes, maczanego w syropie klonowym i pokrytego śmietaną. Słynnym deserem jest także pudding au chomeur , czyli dosłownie ?deser bezrobotnego?, wymyślony przez pracownice pewnej fabryki w czasach Wielkiego Kryzysu, a popularny do dziś. Pudding au chomeur to ciasto pieczone na gęstej masie z brązowego cukru lub syropu klonowego, można powiedzieć, że właściwie pływa w tym słodkim sosie.

Kuchnia kanadyjska jest niezwykle różnorodna i to kolejna, która świetnie wykorzystuje lokalne dobra. Czasem bowiem myślimy, że tylko naprawdę orientalne narody wykorzystują takie składniki, jak liście paproci czy język dorsza. Łatwo się jednak pomylić, bo jak widać, do takiego pomysłu zdolna była Kanada ? tak często uchodząca za kolejne królestwo fast-foodów. Dlatego właśnie, żeby doznać miłego uczucia zaskoczenia, czasem trzeba przyjrzeć się kulinarnemu zapleczu z bliska.

Rybia kraina herbu klonowego liścia, 5.8 out of 6 based on 414 ratings

Twoja opinia