Wielkanoc z rzeżuchą

Jej intensywna zieleń i rozchodzący się wokół zapach ogłaszają światu, że oto właśnie nadchodzą te najbardziej zielone święta. Trudno sobie wyobrazić prawdziwą Wielkanoc bez rzeżuchy.

Znali ją już starożytni, wielką popularnością cieszyła się w krajach azjatyckich, lubili ją nawet mieszkańcy Afryki. W nasze strony przybyła wraz z wieloma innymi warzywami dzięki staraniom renesansowej miłośniczki zdrowego odżywiania ? królowej Bony.

Można ją uprawiać przez cały rok, ale to jednak okolice Świąt Wielkanocnych są czasem jej panowania na naszych stołach. Doskonale wygląda w kolorowych stroikach i wspaniale smakuje, a jest przy tym niezwykle zdrowa i pożyteczna dla organizmu. Wzmacnia apetyt, poprawia trawienie, wspomaga oczyszczanie organizmu. Zjada się ją wtedy jest młoda, potem traci część wartości i przede wszystkim gorzknieje.

W kuchni ma zastosowanie wszechstronne, choć trzeba się przekonać do jej nieco pikantnego smaku. Sprawdza się w rozmaitych zielonych sałatkach i na kanapkach, pasuje do dań, w których często pojawiają się inne kiełki. Współgra ze smakiem jajek, komponuje się z pasztetami, lubi sąsiedztwo ryb. Dobrze smakuje w stylu swojskim, połączona tylko z masłem. Najlepsza i najzdrowsza jest na surowo, ale można ją dorzucić do potraw ciepłych, byle tylko pod koniec gotowania, a nie na początku.

Wielkanoc z rzeżuchą, 6.0 out of 6 based on 212 ratings

Twoja opinia