Włoskie słodkości

Zazwyczaj we włoskiej kuchni zachwycają doskonałe makarony, uwodzące doskonałym zgraniem smaków i świeżością składników, ale też pizza ? na cienkim, przypieczonym cieście. Jednak trzeba wiedzieć, że po obfitym włoskim obiedzie, warto skusić się także na jeden z tradycyjnych deserów, obecnych w tamtejszej kuchni od dawna. I, co najważniejsze, do wyboru mamy więcej niż Tiramisu i Panna Cotta. Co zatem pieści podniebienia słodkolubnych we Włoszech?

Można oczywiście zacząć od mniej znanych deserów, ale po co, jeśli wiadomo, że bezsprzecznym numerem jeden jest właśnie tiramisu. To włoskie słowo oznacza ?podnieś mnie?. I rzeczywiście, ten deser jest tak pyszny, że po pierwszym kęsie można niemalże unosić się nad ziemią. Poza tym, niesamowicie podnosi na duchu w chwilach przygnębienia, niezależnie od pory roku. Każdy próbował tiramisu przynajmniej raz w życiu. Jeśli nie, musi to natychmiast nadrobić. Te nasączone kawą biszkopty, przykryte chmurką puszystego i kremowego mascarpone, oprószone ciemnym kakao to obowiązkowa pozycja wśród deserów we wszystkich włoskich restauracjach.

Wędrując w stronę Mediolanu i szukając czegoś słodkiego, można natrafić na babkę zwaną panettone. Nazwa pochodzi od włoskiego określenia oznaczającego mały bochenek chleba. To dość logiczne, bo ciasto ma swoje początki w słodkim, miodowym chlebie z czasów Imperium Rzymskiego. Pannettone jest wypełnione rodzynkami i kandyzowanymi owocami, a proces wyrastania ciasta trwa około 20 godzin! Tradycyjnie podaje się je na Boże Narodzenie, a nielubiący rodzynek mogą wybrać bardziej puszystą wersję bez owoców, pochodzącą z Werony ? pandoro.

Są też desery mniej znane, ale nie mniej pyszne. Na przykład czekoladowe ciasto Torta Barozzi, zazwyczaj podawane z kremem mascarpone. Ta, pochodząca z Modeny, wykwintna słodycz stanowi idealne połączenie czekolady, espresso, migdałów i wanilii. Przepis na to jedyne i prawdziwe Torta Barozzi trzyma w sekrecie cukiernia, która je wymyśliła, ale wiele imitacji jest blisko oryginału. Najlepiej podawać kilka małych kawałków ciasta w pucharku wypełnionym kremem mascarpone z dodatkiem rumu.

Jeśli chęć na słodycze powiedzie nas na Sycylię, mamy do wyboru na przykład bardzo znany tort Cassata, którego podstawowymi składnikami są: ser ricotta, biszkopt, masa marcepanowa, owoce kandyzowane i lukier. Jednak, zależnie od regionu, preferuje się różne inne dodatki, np. pistacje albo orzeszki piniowe. Tradycyjnie tor przykrywa się kołderką zielonej masy marcepanowej, jeśli więc jakieś ciasto we Włoszech jest zielone, to najprawdopodobniej Cassata Siciliana.

Równie sycylijski rodowód mają ciastka Canolli, które słusznie właśnie skojarzyły się czytającemu z canelloni, mają bowiem bardzo podobny kształt do tych makaronowych rurek. Canolli przygotowywane są ze smażonego ciasta, zwiniętego w kształt tuby, które wypełnia się osłodzonym serem ricotta wymieszanym z kandyzowanymi owocami. Podobno jednak trzeba być naprawdę dobrze wytrenowanym w jedzeniu, żeby po typowym sycylijskim obiedzie, wcisnąć jeszcze taki deser, jak Canolli. Dlatego często podaje się je raczej jako śniadaniową przekąskę.

To rzeczywiście trudne – po przepysznym, sycącym makaronie lub wielkiej, bogatej w dodatki włoskiej pizzy, pochłonąć jeszcze deser, ale niepowtarzalny smak wszystkich słodkości pochodzących ze słonecznej Italii sprawi, że będziemy skłonni do takiego poświęcenia, a raczej po prostu ulegniemy pokusie?

Włoskie słodkości, 6.0 out of 6 based on 111 rating

Twoja opinia