Charlie Food & Friends

Rondo ONZ 1WarszawaPolska

Charlie Food & Friends, 5.7 out of 6 based on 36136 ratings
telefon:
kuchnia:
międzynarodowa
typ lokalu:
restauracja
przedział cenowy:
od 20 do 40 zł
godziny otwarcia:
Polecane restauracje

Opinie o Charlie Food & Friends

  • avatar

    |

    jak na szybki obiadek chyba najlepsze miejsce w okolicy od kiedy restro się skiepscilo. moze nie jestem obiektywny bo jestem regularnie ale na codzienny lunch to taki raczej pewny strzal, poziiom rowny od jakiegos czasu. Kiedys tez strasznie byly „przekombinowane’ dania, teraz solidny obiad.
    Brakuje mi tego szerokiego wyboru piwa, ktory kiedys byl, fajnie by bylo gdyby tez bylo troche taniej.

  • avatar

    |

    Byłem przelotem w Warszawie i skierowałem się tam, bo niedaleko dworca, gdzie po spotkaniach miałem złapać pociąg do Katowic. Zapraszają na obiad – mieszaj wybieraj waż i płać zawsze tyle samo, chyba pierwsza tego typu knajpa w Warszawie, ale model znam, bo w Katowicach jest taka w Silesii i chyba ze 2 w centrum koło dworca.
    Wziąłem burgera. Pytają o wszystko: jaka buła, jak wysmażyć, jakie dodatki. Na co ja: ciemna, średnio, wszystkie! Myślę – super żart ha ha. A oni na to: ok! zdziwiłem się, bo dodatków chyba z 15 różnych, no i w końcu jednak wziąłem sugerowaną opcję „francuską” czyli ser pleśniowy, żurawina zamiast dżemu jarzębinowego, jakaś zieleninka i coś tam jeszcze.
    30 minut i 30 złotych, ale w nagrodę najadłem się tak, że do warsu nawet nie doszedłem w pociągu :)
    Burger w porządeczku, cena wydawała się „stołeczna”, ale te 3 dyszki to chyba dlatego, że ten burger waży z pół kilo – warto wziąć z kimś na pół, wystarczy a wtedy to taniocha. bardzo miła pani – pozdrawiam pani Moniko ;)

  • avatar

    |

    Kupiłem burgery na grouponie – kawał mięcha z dodatkami, które sam sobie wybierasz z listy kilkunastu, bez ograniczeń. Wziąłem zestaw podobno klasyczny – jajko sadzone, bekon, rukola i karmelizowana cebula. Na burgery czekaliśmy długo, bo ponad 20 minut, ale warto było – kawał dobrego mięsa, wielkość burgera XXL.
    Dla odważnych – można spróbować zjeść „po bożemu” w całości. Mnie się nie udało.
    Na burgera na pewno wrócę!

  • avatar

    |

    solidne jedzenie za nie przesadzone pieniadze szybko idzie nawet jak jest duzo ludzi. obsluga mloda mile dziewczyny i chlopaki troche monza ich by podszkolic i bedzie ok. mocno polecaja tez burgery na wieczorny wypad mozna kupic na gruponie. najwieksze wrazenie wystroj biala cegla czarnobiale zdjecia na scianach. na lunch jest ok wieczorem moze zobacze z gruponem na burgerze

  • avatar

    |

    Pozytywne zaskoczenie. Byłem na spotkaniu u klienta, zaproponował obiad w kantynie biurowcowej. spodziewam się jakiegoś szitu w stylu sodexo ziemniaki surówka kurczak, a tutaj bach. Wystrój kilka klas wyżej niż na stołówkę przystało.może jak dla mnie trochę za zimno, sterylnie, na pewno nowocześnie, dizajn a la nowy jork, super zdjęcia na ścianach. bardzo bardzo duży wybór jedzenia, każdy nabiera co chce i płaci w zależności od wagi, ale obojętnie co wybierze. Dzięki temu kolejka leci szybko.trochę obsługa mogłaby się bardziej ruszać. potrawy różne, jedne ciekawe (np coq a vin czy jak to się pisze, ekstraklasa!), inne bez tragedii, ale i bez szału, mało sałatek. Cola za 3 złote! Na lunch miejscówka bardzo ok.

  • avatar

    |

    Bardzo przyjemne miejsce na lunch, duży wybór, jedzenie ciekawe, z jednej strony „normalne”, bez wydziwiania, z drugiej nawet inspirujące (niesamowita pietrucha w miodzie z ziołami, wygląda jak frytki, a smakuje…. aaaachh !).

  • avatar

    |

    bardzo fajna lunchownia, mila obsluga, pyszne jedzenie, WARTO sprobowac:)

  • avatar

    |

    Słaba jakość za duże pieniądze ? mięso nie do końca zmielone, dodatki słabe, całość niezbyt gorąca. Długi czas oczekiwania.

  • avatar

    |

    Czas oczekiwania: 60 minut.
    Burger miał być średnio wysmażony, był SUROWY.
    Dodatki miały być grillowane a obok grilla to chyba tylko stały.
    Jednym słowem nie polecam. Byłam ze znajomymi i zgodnie stwierdziliśmy, że więcej nikt nas tam nie zobaczy!

  • avatar

    |

    U Charlie’ego moim zdaniem:
    in plus: lunch (wybieram sama dowolne dania, ważę i płacę, wychodzi ok. 20-25 zł); CharlieBurger (kawał mięsa – dla mnie za duży, za to bardzo smaczny, mój chłopak był wniebowzięty i zjadł oczywiście tą „większą połowę”)

    do poprawienia: obsługa powinna się bardziej „orientować”, to chyba kwestia doświadczenia, żeby wyczuć oczekiwania klientów, np. kiedy ktoś chce zapłacić; za to ludzie są młodzi, uśmiechnięci i chętni do nauki, jest szansa, że się poprawią; no i jeszcze mogła by być jakaś karta dań, bo na razie jest lunch, burger i tyle; zdarza się też często, że czegoś brakuje.

    Zobaczymy za jakiś czas czy się wyrobią:) Na lunczyki sobie tymczasem chadzam.

  • avatar

    |

    To jest po prostu niewiarygodne. Byłem tam 5 razy. W ciągu tych 5 razy 2 razy trafiło mi się zepsute jedzenie. Raz kawałek ryby w sosie żurawinowym śmierdział okrutnie. Niestety, dopiero pod koniec posiłku zidentyfikowałem źródło „dziwnego” zapachu. Ryba musiała się gdzieś rozmrozić w transporcie. Myślałem, że mam po prostu pecha.

    Miesiąc nie wchodziłem tam, ale dzisiaj znowu coś mnie podkusiło. I znowu coś cuchnie. Tym razem bez wahania obwąchałem talerz i wniosek był jeden: ziemniaki puree zawierają domieszkę zgniłych ziemniaków! Tego zapachu nie można z niczym pomylić. Pamiętam go jeszcze z epoki komunizmu, kiedy w piwnicy ziemniaki na zimę nieco się nadpsuły. Tym razem złożyłem reklamacje. Jakiś osobnik zabrał mój talerz na zaplecze, po czym zostałem poinformowany, że mogę wypełnić karteczkę z opinią, którą szefostwo bardzo się podobno interesuje i wrzucić do urny. Na pytanie co wykazała ekspertyza pana, który zabrał ziemniaki na zaplecze padła odpowiedź, że były dobre. Albo ten młody osobnik, nazywany kucharzem kłamał, albo był kompletnie pozbawiony węchu. Rekompensaty w gotówce oczywiście nikt nie zaproponował.

    Wniosek jeden – jeśli chcesz przez cały dzień czuć niesmak w ustach i zostać potraktowany jak frajer, koniecznie odwiedź Charliego!

  • avatar

    |

    Chyba najwiekszy burger w warszawie jakies cwierc kilo miesa super dodatki kupilam na gruponie polecam !

  • avatar

    |

    Fajna fajna lunchownia, każdy wybiera sobie sam potrawy, które są przygotowane tak jakby w szwedzkim stole, potem waży i płaci za wagę. Jedzenie super jak na takie miejsce, chyba że ktoś chce tanio zjeść to bardziej polecam jakieś typowe kantyny. Są też całkiem konkretne burgery z różnymi dodatkami. Warto poprosić o rabat przy kasie – jak się zostawi wizytówkę to dają.

Twoja opinia