Molala Bar & Restaurant- restauracja zamknięta

ul. Chłodna 48WarszawaPolska

Molala Bar & Restaurant- restauracja zamknięta, 1.3 out of 6 based on 313 ratings
telefon:
22 251 91 51
kuchnia:
japońska
typ lokalu:
restauracja
przedział cenowy:
od 20 do 40 zł
godziny otwarcia:
Pon.-Pt.:8:00-22:00, Sob.:12.00-22.00, Niedz.: 12.00-20.00
Obsluga platnosc kartaObsluga kelnerskaWiFiOfera lunchowaOgrodek letniDania wegetarianskieMozliwosc rezerwacjiLokal dla niepalacychLokal klimatyzowanyDostawa na telefonRealizacja zamowien na wynosPiwoWinoDrinkiDobre miejsce na randkeDobre miejsce na spotkanie biznesoweDobre miejsce na spotkanie grupowe
Polecane restauracje

Opinie o Molala Bar & Restaurant

  • avatar

    |

    Szkoda, że to fajne miejsce zniknęło :( , bardzo lubiłem tam przychodzić.

  • avatar

    |

    Absolutnie odradzam Molalę: bardzo długi czas oczekiwania, mimo prawie pustego lokalu. Obsługa zakręcona, myląca zamówienie, zapominająca o co się prosiło. Co najgorsze jedzenie na żenująco niskim poziomie: mikroskopijne porcje, brak jakiejkolwiek estetyki podania, jakość wykonania i smak pozostawiający bardzo wiele do życzenia

  • avatar

    |

    Powiem krótko: Molala spadła na psy. Z topowej pozycji mojego rankingu najlepszych miejscówek spadła na sam dół. Nie ma co się rozpisywać o rozpadających się sushi, nieuprzejmej obsłudze i totalnym braku estetyki podania- to wszystko wpłyneło na degradację miejsca i widzę po poprzednich komentarzach nie tylko w mojej opinii.

  • avatar

    |

    Niestety podzielam zdanie poprzedniczki, miejsce się bardzo pospuło w ciągu ostatnich miesięcy. Wprowadzone menu jest wręcz okrutne, dania silące się na kuchnię średniej lub wyższej klasy można porównać tylko do taniego chińczyka. Smród spalonego tłuszczu, nijaki wygląd i przede wszystkim smak- masakra. W uwielbianej przeze mnie wcześniej zupie z won-tonami zdziwiona zamiast sakiewek pełnych smaku i aromatu znalazłam coś na kształt tortelli z farszem o smaku uszek z barszczu (mariaż kuchni włoskiej, japońskiej i polskiej tym razem nie udany). Zamawiając stek z tuńczyka wyraźnie prosiłam by go nie przesmażyć, niestety dostałam suchy wiór nie nadający się do zjedzenia. O kurczaku kaarage słów jeszcze kilka, otóż w wersji oryginalnej powinien być smażony w woku na świeżym oleju, a nie w cuchnącej fryturze, która przez tydzień używania wchłonęła smaki wszystkiego co do niej wrzucono i okrótnie wypluła je na nasz talerz.

  • avatar

    |

    Od ostatniej wizyty w grudniu zeszłego roku restauracja pogorszyła się zdecydowanie. Wszytko co było fajne, zniknęło. Stare menu pozaklejane taśmą klejącą i nowe wprowadzają niezły zamęt przy zamówieniu, zwłaszcza, że obsługa nie jest pomocna. Jak mówimy o obsłudze, Pani z miną jak by jej świat się na głowę zawalił, snuła się po sali jak wietrzyk, nie ogarniając co się dzieje dookoła niej. Zamówione dania dotarły do nas po godzinie oczekiwania i tu szok, fajna porcelana i deski, została zastąpiona najtańszymi, najbrzydszymi, stołówkowymi talerzami. Dania z nowej karty są miniaturowe a smakiem nie różnią się od taniego chińczyka niskich lotów, z kolei sushi zostało pomniejszone, mimo, że ceny w karcie pozostały te same, o rozpadającym się ryżu nie wspomnę. Jedynym wytłumaczeniem tego „spadku formy” jest zmiana właściciela, którego proszę by nie brał się za coś co mu nie wychodzi i odda starą Molalę!

  • avatar

    |

    Przyszedłem do Molali 28 stycznia, wieczorkiem koło 19stej.
    Obawiałem się tego miejsca bo ma mieszane opinie w internecie (nawet
    tu poniżej:)) i nie przepadam za sushi które szczerze powiedziawszy
    jadłem parokrotnie i nigdy mi nie smakowało…Chciałem jednak dać się
    przekonać.
    Do przyjścia namówiła mnie moja dziewczyna która za sushi przepada a
    chciałem sprawić jej przyjemność…i przy okazji spróbować słynnej
    kaczki.
    Zamówiliśmy 2 razy zupę Won Ton (bardzo ostra i raczej wodnista ale
    dobra), kaczkę dla mnie zestaw Samoraja (o ile dobrze pamiętam
    nazwę:)) dla mojej drugiej połówki. Do tego przynieśliśmy dość tanie
    ale francuskie Sauvignon blanc (prezent gwiazdkowy:)) które bez opłat
    i problemu mogliśmy na miejscu opróżnić.
    Po lekkiej zupie przyszło nam czekać jakieś 2 kieliszki na dania
    główne. Kaczka muszę przyznać odrobinę mnie rozczarowała ale sushi
    było wyjątkowo znośne. Powiedziałbym nawet, że dobre mimo, że jak już
    pisałem nie przepadam za surową rybą… za tatarem też nie przepadam:)
    Na koniec wypilismy jeszcze po bardzo dobrej kawce i z deseru
    zrezygnowaliśmy bo niestety nie mieliśmy już gdzie go zmieścić.
    Podsumowując knajpa bardzo przyjemna, miły nastrój abażurowego
    światla, spokojna muzyka i wygodne kanapy. Obsługę ciężko ocenić bo
    dość miła kelnerka zamieniła z nami ze trzy słowa ale na pewno nie mam
    jej nic do zarzucenia. Generalnie wrażenie in-plus. Dobre na randkę.
    Tomasz Kos

  • avatar

    |

    Pierwsze co przykuwa wzrok w Molala to super wystrój, przyciemnione światło, relaksująca muzyka aż masz ochotę zatopić się w super wygodnych fotelach i nie wychodzić nigdy. Moja pierwsza wizyta miała miejsce w porze lunchu, stąd też moje miłe zaskoczenie, że w ciągu dnia zaznam takiego chilloutu. Obie zamówiłyśmy zestawy lunchowe Tokio, na początku dostałyśmy zupy miso, dzban zielonej herbaty i sałatkę kim-chi, wszystko super, ale prawdziwe mistrzostwo zjawiło się jako danie główne w formie sushi. Wszystko w ogromnej ilości, czego nie spodziewałyśmy się po lunchu w średniej cenie. Molala na pewno jeszcze odwiedzę ale o innej porze, by móc dłużej delektować się tym miejscem.

  • avatar

    |

    Jestem mile zaskoczone po ostatniej wizycie, wydaje mi się że zmieniono obsługę, sushi lepsze, ładniejsze i szybciej podane tak trzymajcie!

  • avatar

    |

    Wszystko w ostatnim czasie jak najbardziej wporządu jeśli chodzi o jakość jedzenia, przy czym jedynie denerwuje i można narzekać na długi czas realizacji /oczekiwania na zamówienie.

  • avatar

    |

    Bylem w restauracji w zeszłym tygodniu, naczytałem się o Molali na różnych forach, jednak sam postanowiłem ocenić to miejsce. Razem z dziewczyna wzięliśmy Kaczkę Teryaki i zestaw sushi za rekomendacja kelnerki, która z reszta była bardzo sympatyczna, opowiedziała nam wszystko o sushi czego moglibyśmy się na pierwszy raz dowiedzieć. Przepyszne kaczka, sushi wspaniale, najlepsze grill maki, wnętrze zaskakująco duże i przytulne. Jestem bardzo za i na pewno będziemy witać częściej:)

  • avatar

    |

    Byłem zjadłem i twierdzę, że jest ładnie, jest smacznie ale z wyjątkiem sushi bo jest słabe i jest umiarkowanie drogo… a no i sporo czasu spędziłem na zwabieniu do siebie kelnerki… ogólnie raz na jakiś czas można zawędrować…

  • avatar

    |

    Witam, wczoraj byłem pierwszy raz w Molala,
    rzeczywiście restauracja bardzo ładnie urządzona, klimat na 4+,
    jedzenie : kaczka w wiśniach bardzo mi smakowała, sushi już ciut mniej, maki rozlatywały się przy próbie podniesienia pałeczkami :( ,
    tak więc na sushi nie polecam, na inne dania jak najbardziej,
    Pozdrawiam

  • avatar

    |

    smakowe… polecam wszystkim z lunch menu, zestaw tokyo oraz łosoś teriayki pychota ;)

  • avatar

    |

    Faktycznie, wnętrza robią wrażenie. Miejsce godne polecenia, jedzenie ładne i smaczne.

  • avatar

    |

    super klimat,
    super obsługa,
    na pewno warto wpaść

  • avatar

    |

    Uwielbiam Molalę! Jadam tam coraz częściej, zazwyczaj w porze lunchu. Ceny znośne szczególnie po rabatach – w granicach 30zł na osobę.
    Obsługa urzekająca! Niesamowici i ciekawi ludzie. Zazwyczaj nie ma tłoku choć przyzwyczaiłam się rezerwować stolik telefonicznie lub przez faceook’a.
    Polecam to miejsce:)

  • avatar

    |

    Bardzo przecietne sushi w dosc wysokiej cenie.
    Nie polecam.

Twoja opinia