Arsenał | Restauracja & Winiarnia – lokal zamknięty

ul. Długa 52WarszawaPolska

Arsenał | Restauracja & Winiarnia - lokal zamknięty, 4.9 out of 6 based on 40140 ratings
telefon:
(22) 635 83 77
kuchnia:
włoska
typ lokalu:
restauracja
przedział cenowy:
od 40 do 60 zł
godziny otwarcia:
Pon.-Niedz.: 8.00-24.00
Obsluga platnosc kartaObsluga kelnerskaOfera lunchowaOgrodek letniDania wegetarianskieMenu dla dzieciMiejsce przyjazne dzieciomMozliwosc rezerwacjiLokal dla niepalacychLokal klimatyzowanyPiwoWinoDrinkiHappy HourDobre miejsce na randkeDobre miejsce na spotkanie biznesoweDobre miejsce na spotkanie grupowe
Polecane restauracje

Opinie o Restauracja Arsenał

  • avatar

    |

    Znalazłam WŁOS w moim jedzieniu. Czarny, męski włos w środku risotto. Nie chce mi się już pisać o wolnej i niedoświadczonej obsłudze, wysokich cenach w stosunku do jakości. Nie zostałam przeproszona, nie została mi nawet zaproponowana woda w przeprosinach. Gratuluję wyjścia z sytuacji! Jak macie ochotę na włosy w potrawach – to jest miejsce gdzie trzeba się udać!

  • avatar

    |

    Miła, nienatrętna obsługa. Polecam tagliatelle z krewetkami i deser, który rozpływał się w ustach ? bezę z lodami. Ceny dość wysokie, ale adekwatne do jakości. Wystrój bardzo mi się podobał.

  • avatar

    |

    Witam serdecznie,zostałam zaproszona na rodzinne spotkanie i choć jestem osobą z tzw middle class to miałam w życiu swój dobry czas,jeździłam po świecie USA Afryka wiele krajów w Europie itd. jadałam zarówno w dobrych hotelach jak i w gest housach itd. ale to c zafundowano mi w Arsenale to był szok. O godz. 18 gdy podeszliśmy do tzw baru antipasti nastąpiła konsternacja,zimne uschłe składniki,typu połówki nadziewanych jajek zresztą trafiłam na zepsute,żadnych kolorowych dań pokazanych na obrazkach reklamujących restaurację. Zamówiliśmy danie główne, kaczka była odgrzewana ze spaloną skórką i stertą kości na talerzu po zjedzeniu, do tego 2 listki sałaty i jeden koktajlowy pomidorek przekrojony na pół. Prośba o ziemniaki z wody była nie do zrealizowania gdyż prawdopodobnie proponowane puree jest robione z suszu ziemniaczanego i jajczanego…dziczyzna zamówiona przez pozostałe 3 osoby była zimna i skrzętnie ukryta pod sosem ,,grzybowym,,do tego gnocchi czyli po prostu nasze kopytka które nawet kształtem nie przypominały oryginalnych, może wystarczy, jestem zdegustowana i wszyscy nie możemy odgadnąć czemu w takiej restauracji i w takim reprezentatywnym miejscu w Warszawie serwuje się dania gorsze niż poziom baru mlecznego/o nie kłamię, w barze można b smacznie i świeżo zjeść bo panie kucharki cały czas mieszają w garach i żarcie jest może skromne ale świeże i robione na bieżąco/
    Wierzcie sobie albo nie, gdyby nie zaproszenie przez seniora rodu który prawdopodobnie wydał ok 1000 zł odeszła bym od stołu wzywając szefa kuchni, kierownika lub kogoś kto by wyjaśnił mi dlaczego obraża się mnie serwując takie g….zimne, niesmaczne. Moim celem jest tylko ostrzeżenie i spowodowanie przemyślenia decyzji pójścia do tego przybytku lewizny i ignorancji dla klienta. Niech nie zrobią na was wrażenia włosko-angielskie nazwy potraw pod którymi kryją się polskie zimne kopytka lub odgrzewana nie wytrybowana kaczka polana dżemem żurawinowym. Sami możecie sprawdzić ale nie radzę zapraszać gości bo przyjątko może wyjść nie fajnie. Nie jestem wybredna,nie szukam dziury w całym,nie jestem podstawiona z konkurencji itd. jest rozczarowana i zdegustowana posiłkiem…..Pozdrawiam i życzę wszystkim aby nie doświadczyli tego samego co nasza rodzinka. Powiem szczerze, że w obecnej dobie dużej ilości restauracji i konkurencji coś takiego może się zdarzyć. Pozdrawiam

  • avatar

    |

    Ostatnio zostałam zaproszona tam na kolację, więc wreszcie miałam okazję zobaczyć to miejsce, sporo wcześniej o nim słyszałam.

    Cóż? kuchnia włoska. No w porządku, czasem lubię. Pasty bez zachwytu, chyba jadałm lepsze? Bardzo bogaty wybór win, nie mogę powiedzieć, w dodatku sommerlier który fantastycznie nam doradził. Świetne tiramisu, kucharz od deserów jest na pewno świetny! :) )

    Wystrój mi się nie podoba, sztywno jakoś tak, obsługa miła, ale mało komunikatywna?

    Jak mnie ktoś zaprosi, to pójdę znowu :P

  • avatar

    |

    Dwie wizyty, dwa różne odczucia. Pierwsza miała miejsce w zeszły czwartek. Pierwszy pozytyw to muzyka jazzowa na żywo, sprawna uśmiechnięta obśluga no i najważniejsze dania które wprowadziły nas w zachwyt. Na początek bufet antipasty- świetny pomysł, a przekąski wyśmienite! Na dania główne zamówiliśmy canelloni z ricottą i tagiatelle z krewetkami-pycha. Skuszeni pozytywnym wrażeniem czwartkowym zaprosiliśmy znajomych na niedzielne spotkanie. Przeżyliśmy szok- niestety negatywny, czuliśmy się jakbyśmy trafili do innego lokalu: zamiast jazzu wrzask rozwrzeszczanych dzieciaków, tłok jak na centralnym, obsługa niewiedząca chyba co się dzieje i potwornie długi czas oczekiwania na dania, które były 50% gorsz w porównaniu do kilku dni wcześniej. Podsumowując wybierając się do Arsenału róbcie to w środku tygodnia, w weekendy omijajcie restauracje z daleka!

  • avatar

    |

    O Arsenale krążą skrajne opinie od zachwytów po absulutną pogardę, będąc na spacerze na starówce postanowiliśmy sprawdzić co to za restauracja która budzi takie emocje. Pierwsze wrażenie zrobiła bogata karta win, z której wybraliśmy naprawdę dobre Chianti w bardzo przyzwoitej cenie, kolejnym miłym zaskoczeniem byl bar z antipasti, które były naprawdę świetne. Niestety na tym zachwytów koniec, na zamówione dania głowne musieliśmy czekać ponad 40 min., przy wrzaskach niewychowanych małych potworów (które to akurat nie są winą restauracji) czekanie było wyjątkowo irytujące. Karmelowe pierożki z ricottą były zachwycające, niestety twarde i zimnawe risotto z krewetkami zniweczylo cały zachwyt. Chcieliśmy spróbować jeszcze słynnego tiramisu jednak męczący chałas i totalna ignorancja ze strony obsługi sprawiły, że musieliśmy uciekać z tego miejsca. Moim zdaniem restauracja mogłaby dużo zyskać, gdyby przestała być tak masowa, lub postanowiono by na bardziej zaangażowaną obsługę oraz zapewnienie odrobiony prywatności w ogromnej stołówkowej sali.

Twoja opinia