The Mexican- restauracja zamknięta

ul. Foksal 10AWarszawaPolska

..

The Mexican- restauracja zamknięta, 4.8 out of 6 based on 414 ratings
telefon:
(22) 826 90 21
kuchnia:
meksykańska
typ lokalu:
restauracja
przedział cenowy:
od 20 do 40 zł
godziny otwarcia:
od poniedziałku do czwartku 11:00 ? 24:00 piątki i soboty 12:00 - 2:00 niedziela 12:00 - 24:00
Dobre miejsce na spotkanie grupoweDrinkiPiwoWinoRealizacja zamowien na wynosLokal dla niepalacychLatwo dostepny parkingDania wegetarianskieOgrodek letniObsluga kelnerskaObsluga platnosc karta
Polecane restauracje

Opinie o The Mexican

  • avatar

    |

    Odwiedzam restaurację The Mexican na Foksal regularnie.Każdą wizytę zaliczam do udanych.Bardzo dobre jedzenie, niepowtarzalna atmosfera,miło,sympatycznie,obsługa profesjonalna.Klimat restauracji zachowany przez tyle lat należy potraktować niewątpliwie na plus, kolorystycznie ciepło(co zdecydowanie wpływa na dobry nastrój),kulinarnie smacznie i po meksykańsku.Sr.Barman, un tequila por favor:):)Nic dodać, nic ująć:)

  • avatar

    |

    A mi się podobało :) Kolacja razem ze znajomymi w trójkę była jak najbardziej na plus. Fakt, że ludzi było niewiele i obsługa nie miała szczególnej „tabaki”, ale nasz kelner był bardzo ok, trudno mu cokolwiek zarzucić. Smak samej kuchni również na plus – przetestowałem zupę tortillową, przyjemny bulionik z nachosami i czerwoną fasolą oraz steka. W karcie było napisane, że ma 650g, tyle to z pewnością nie miałyby nawet dwa kawałki, ale mięso smaczne, ze świeżej polędwicy wołowej. Szeroki wybór margarit na plus – ja polecam truskawkową i tropikalną :) Także nie rozumiem do końca poniższych lamentów i skarg.

  • avatar

    |

    Odradzam to miejsce! Na wejściu uderza fala gorąca i smród spalonego tłuszczu jak z baru na centralnym. Obsługa zakręcona jak ruski termos -20 min czekania, aż ktoś się nami zajmie to lekka przesada. Jedzenie tragedia, nie mające nic wspólnego z kuchnią meksykańską, zwłaszcza papryczki jalapeno „faszerowane” kilkoma kawałkami tuńczyka z puszki i chrupiącą cebulą jak w hot-dogu z IKEI połączone z mega ilością majonezu i podane z ziemniakami w śmietanie wprawiły mnie w osłupienie. Szefa kuchni the Mexican poniosło:) Barmani też nie popisali się tworząc Margaritę z rozdziabdzianych truskawek, wódki i ogromnej ilości lodu. Podsumowując porażka!!!

  • avatar

    |

    Zgadzam się z poprzedniczką Restauracja the Mexican nie jest tym miejscem którym była kiedyś, jakość jedzenia spadła o kilka rang, bród i widoczne „zużycie” lokalu przytłaczają wystrój, który niegdyś był jego atutem. Niestety przemiana klimatycznej restauracyjki w element dużej sieci nie wyszła jej na korzyść.

  • avatar

    |

    Kiedyś uwielbiałam tą restaurację, za jej klimat, wystrój, luźne podejście obsługi, truskawkową margarittę qusadile, i totalny meksyk, który tam panował. Niestety kiedy po dość długiej przerwie wróciłam tam, niestety się rozczarowałam. Pierwsze wrażenia po wejściu to panujący bród, wystrój który kiedyś był zaplanowanym artystycznym nieładem, przerodził się w coś co robi wrażenie ogromnego syfu nad którym nikt nie panuje, sterty brudnych naczyń koło baru, i wszechobecny kurz, nie wygląda to estetycznie. Danie niby te same jak kiedyś, ale nie takie same, niedoprawiona, nijaka masa. Obsługa, którą pamiętam jako atut nr.1 Mexicany, za jej luźne podejście i wesoły styl obsługi, zamieniono na niekompetentych smutasów. Odniosłam wrażenie, że właściciel wypalił się już po kilku latach prowadzenia knajpy, nie panuje nad nią, lub po otwarciu drugiej na Podwalu zapomniał o pierwszej. Bardzo żałuje bo kiedyś kochałam to miejsce, mam nadzieję że trafiłam po prostu na kiepski dzień. Dam Mexicanie jesczze jedną szansę, błagam nie zawiedźcie mnie.

  • avatar

    |

    Wystrój restauracji nawiązuje do powszechnych wyobrażeń jak to wygląda, choć z prawdą ma niewiele wspólnego. Wszechobecny kicz pasuje jednak do charakteru lokalu. W The Mexican ciągle się coś dzieje, to na sale wyskoczy koleś z ciastkiem przebrany za zorro, to barmanka wydzierając się na całą salę szkoli kelnerów i nie przebierając w słowach mówi co o kim myśli, nieoszczędzając gości, kelnerzy też nie są poważni i spokojni jak w innych lokalach. Normalnie byłoby to nie do stolerowania, w The Mexican tworzy to jednak jakąś całość. Jedzenie niestety nie zachwyca, smakuje jak gotowce z zamrażarki, margarita, która stoi praktycznie na każdym stoliku w restauracji nie nadaje się do pica, z prawdziwą ma niewiele wspólnego smakuje jak wóda z sokiem do piwa, rozdziabdzianą truskawką i kilogramem lodu. Największą atrakcją lokalu jest przemiła pani Daniela, która nas obsługiwała jest to chyba jedyny pomost łączący The Mexican z prawdziwą gastronomią, pozdrawiam

Twoja opinia