Zupy ? doskonały sposób na rozgrzanie

Na dworze wielki mróz, wiatr i śnieg, więc jedyne, o czym marzymy po wędrówce z taką aurą w tle, to ciepły dom i miska gorącej zupy, która rozgrzeje nas od środka, doda energii, a w dodatku będzie miała pozytywny wpływ na nasze zdrowie i pomoże uniknąć przeziębienia. Każda kuchnia świata ma swój przepis na zupę, warto poznać kilka z nich, żeby wiedzieć, czym rozgrzać się w te mroźne dni.

Najbardziej rozpoznawalną wietnamską zupą jest tzw. pho, czyli bulion powstały z wywaru z kości z dużą ilością mięsa, najczęściej wołowiny lub drobiu, makaronu ryżowego oraz wieloma różnymi ziołami ? z przeważającą ilością kolendry. Wietnamczycy nazywają zupę pho eliksirem miłości, a Polacy uznają za doskonały lek na kaca. Jeśli dodamy do niej pikantną pastę z chili, stanowi idealny środek na rozgrzanie.

Już w XIX-wiecznej literaturze wśród prawdziwie polskich zup był wymieniany rosół. Przez wieki wierzono, i nadal praktykuje się tę wiarę, że rosół ma zbawienny wpływ na zdrowie, dlatego zaleca się go chorym i rekonwalescentom. Tajemnica prawdziwego rosołu tkwi w bardzo długim czasie gotowania mięsa ? wołowego lub drobiowego ? z włoszczyzną, zaczynając od zimnej wody i doprowadzając do lekkiego wrzenia. To świetna propozycja na zimowe dni, bez której wielu Polaków nie wyobraża sobie niedzielnego obiadu.

Specjaliści od czerwonej papryki ? Węgrzy ? są autorami przepisu na zupę gulaszową, zwaną również bograczem, a na Węgrzech gulyásleves. To gęsta zupa z kawałkami mięsa wołowego, ziemniakami i zacierkami, obficie przyprawiona czerwoną papryką. Podawana jest w żeliwnym kociołku podgrzewanym od spodu lampką. Taka zupa dostarcza dużo energii, a dzięki dodatkowi pikantnych przypraw potrafi naprawdę rozgrzać.

Na uwagę zasługują także dwie zupy rodem z Azji ? tom-yum oraz miso-shuro. Tom-yum pochodzi z Tajlandii ? to kwaśno-pikantne danie, którego podstawą jest bulion, natomiast poszczególne aromaty powstają przez dodanie limonki, rybnego sosu, trawy cytrynowej i papryki chili. Jak większość tajskich dań, niesamowicie rozgrzewa dzięki swej ostrości. Miso-shuro natomiast to zupa, którą przyrządza się przez zmiksowanie pasty miso ze sfermentowanej soi z aromatycznym, rybnym bulionem o nazwie dashi. To danie jest w Japonii jedzone praktycznie codziennie, nawet na śniadanie. Do zupy dodaje się ser tofu oraz wodorosty wakame, ale składniki zmieniają się także zależnie od pory roku, używa się np. sezonowych warzyw. Świetna, kiedy w zimowy dzień chcemy się rozgrzać przed ucztą sushi.

Kiedy za oknem śnieg i mróz, zupy są idealnym sposobem na to, żeby w naszym organizmie rozlało się wewnętrzne ciepło. W rozmaitych kuchniach świata jest tak wiele wariacji na temat tego dania, że wystarczy ich niemalże na każdy dzień zimy.

Oto kilka warszawskich restauracji, w których można zjeść zupę na rozgrzanie:

-       zupę pho zjemy np. w Toan Pho na Chmielnej lub w barze Du-Za Mi-Ha,

-       prawdziwy polski rosół zjemy m.in. w Delicji Polskiej (rosół z gęsiny z lanymi kluseczkami z parmezanu i lubczykiem), w Halce (złocisty rosół z makaronem domowym i lubczykiem) oraz Gospodzie Zalewajka (na tłustej, wiejskiej kurze przyrządzony rosół, jarzynami oraz lubczykiem pachnący, podany z paskami warzyw oraz makaronem),

-       węgierskiej zupy ? bográcgulyás ? skosztujemy restauracji Borpince (kociołek zupy gulaszowej z wołowiną, ziemniakami, zacierkami i ostrą papryką)

-       zupy tom yum i miso-shuro znajdziemy w menu m.in. Ryoshi Sushi, Oto! Sushi oraz Sushi Bonsai

-       w Restauracji Frida warto spróbować meksykańskiego bulionu- pozole, podawanego z kawałkami kurczaka, warzywami i avocado, to wszytko oczywiście na ostro.

A może chcecie sami przyrządzić zupę? Poniżej kilka przepisów:

- rosół z kurczaka,

- zupa miso,

- rosół z kurczakiem i makaronem orzo.

 

Zupy ? doskonały sposób na rozgrzanie, 5.5 out of 6 based on 212 ratings

Twoja opinia